Aktualności

Powrót do strony głównej

Do morza biegiem marsz

Bieg Morskiego Komandosa, cieszący się sławą najtrudniejszego biegu przełajowego w Polsce, po raz szósty zgromadził w Gdyni tłumy uczestników i sympatyków tej niezwykłej imprezy.

W tym roku wystartować można było, prócz znanych z ubiegłorocznych edycji biegu kategorii HARD, TEAM, SPRINT w nowej cieszącej się popularnością, konkurencji HARD HISTORYCZNY.
Śmiałkowie prócz pięciokilowych plecaków, broni i oczywiście umundurowania, mieli na głowach hełmy z okresu II wojny światowej, których ciężar, bez zmoczenia w wodzie i wytarzania w piachu co najmniej o 3 kilo zwiększył i tak ciężki rynsztunek.
Osiemdziesięciu mężczyzn wyruszyło o 4.00 rano, w kompletnym mroku, by pokonać 22 kilometry trasy usianej przeszkodami. Na plaży znajdowały się konstrukcje podobne do tych, które pokonują uczestnicy wojskowych selekcji do jednostek specjalnych. Łatwym nie był również odcinek, który pokonać należało brnąc po szyję w morzu, ale największa zabawa zaczęła się w kanałach pod Centrum Handlowym Klif. Po przedostaniu się pod ziemią na teren Parku Krajobrazowego Gdyni, uczestnicy biegu mieli do pokonania kilka trudnych kilometrów trasy, by na koniec znaleźć się na terenie Adventure Parku Kolibki. Tu przygody rozpoczęły się od pełzania pod czołgiem, kończyły efektownym zjazdem po specjalnie przygotowanej Black River, gdzie na finalistów czekali fotoreporterzy, przyjaciele i trofea.

Bieg Morskiego Komandosa, poświęcony został pamięci gen. broni Włodzimierza Potasińskiego, którego słowa stały się myślą przewodnią imprezy:

„Nic tak nie kształtuje charakteru jak bieganie. Uczy pokory, ale buduje siłę ducha, hartuje ciało i odpręża umysł, pozwala przezwyciężać słabości i uczy, że nie ma trudności, których nie można byłoby pokonać”

Warto zaznaczyć, że zwycięzcy BMK prócz wielu nagród, otrzymują zaproszenie do uczestnictwa w selekcji do JW Formoza, która jest współorganizatorem przedsięwzięcia.

Wszystkim uczestnikom Biegu gratuluję, a do organizatorów po raz kolejny kieruję wyrazy uznania. Wasz zapał i zaangażowanie pozwoliły stworzyć niesamowitą, jedyną w swoim rodzaju imprezę, której atmosferę trzeba poczuć, bo nie sposób ją opisać. W ostatni weekend wakacji do Gdyni ściągają setki dorosłych mężczyzn i kobiet z całej Polski, by potarzać się w piachu, pomoczyć w lodowatym Bałtyku, spędzić czas w kanałach i łazić po linach, rurach i pochylniach. Gdybym nie widziała tego na własne oczy, nie uwierzyłabym, ile w radości można zobaczyć na zmęczonych, ubłoconych twarzach dorosłych ludzi.

Marta Murzańska-Potasińska